Strony

niedziela, 20 sierpnia 2017

Hafciarski monogram :)

Zawsze strasznie mi się podobały ozdobne alfabety, a wyhaftowanie osobistego monogramu było na liście haftów do popełnienia w najbliższch planach. Plan w tej kwestii przyśpieszyło wyzwanie u Moniki znanej jako Igiełka MB :)

Hafcik powstał na lnie Belfast 32 ct w kolorze kości słoniowej mulina DMC. Wyrobiłam się tuż przed wyjazdem na urlop, ale nie zdążyłam już pokazać :) Nadrabiam więc teraz :)
Jest szpulka i są nożyczki, więc mój monogram posyłam do Igiełki na wyzwanie "Szpulka lub nożyczki" :)
Monogram jeszcze nie ma konkretnego przeznaczenia. Marzy mi się pudełko na akcesoria hafciarskie i jak kiedyś upoluję takie na jakimś targu staroci to hafcik ten trafi na jego wieczko :) A póki co trafi do ramki (po powrocie z urlopu).

Pozdrawiam Was serdecznie takim pięknym zachodem słońca :) Jestem w raju :)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

V. Engineer - Pierre de Ronsard - FINAŁ!

Wreszcie! Zamiast biec do pracy mogę na spokojnie zasiąść do napisania posta na blogu :) No, powiedzmy, że na spokojnie, bo czeka mnie jeszcze wielkie pakowanie - jutro wyjeżdżamy na zasłużony i wyczekany urlop :)
Tak więc, z zimowych klimatów z ostatniego postu przejdźmy do letnich :D
Jednak udało mi się skończyć moją zielnikową różyczkę przed urlopem, z czego bardzo się cieszę!
Będzie dużo zdjęć, ale to dlatego, że bardzo mi się ona podoba :) Wiecie, że kocham róże :)
Miał być finał wśród róż, ale szczerze mówiąc ostatnie burze tak wytłukły kwiaty, że szkoda gadać :(
Róże, tak jak pozostałe zielniki, haftowałam na marmurkowej Luganie 25ct jedną nitką muliny DMC. Troszkę szczczegółów:

Zdecydowanie bardziej okazałym tłem są hortensje, którym ostatnie ulewy nie zaszkodziły tak bardzo jak różom.




Tym miłym dla oka akcentem udaję się na 2-tygodniowy urlop :) Przez ostatni okres pracowałam jak mróweczka, zarówno w pracy zawodowej, jak i tej bardziej przyjemnej, rękodzielniczej, więc czas odpocząć :) Nie zdążyłam wszystkiego pokazać, więc jeśli będzie zasięg i chwilą czasu, to wpadnę jeszcze na bloga :) Tymczasem, robię reset :)))

 ***
EDIT.. :)
Jak tu spakować całą rodzinę, jak jeden kot zajmuje tyle miejsca? :D
Serdecznie dziękuję za odwiedzinki :) Pozdrawiam gorąco!

sobota, 12 sierpnia 2017

BN 2017 - wyzwanie sierpniowe :)

Wytyczną Uli na sierpień była szopka/stajenka. Tym razem znalezienie wzorku, który by mi się podobał poszło szybciej niż w lipcu i kartkę mogę pokazać jeszcze przed wyjazdem na urlop :) Znów postawiłam na monochromatyczny hafcik.
A oto kartka :)




A tu jeszcze wersja robocza :D
Na koniec zostawiam banerek zabawy i serdeczne podziękowania za odwiedzinki :) Do następnego postu!

środa, 9 sierpnia 2017

Ozdoby świąteczne przez cały rok 7/12

Dzyń, dzyń! :)
Wreszcie udało mi się skończyć dzwoneczki, których niestety nie zdążyłam już podpiąć do lipcowej żabki w  zabawie "Hand made świętuje cały rok" na blogu Reni. Nic to, ważne że w ogóle powstały :) Na dodatek powstały aż trzy, tylko ostatniego bidulka kończylam będąc w sobotę u mamy i zapomniałam go zabrać :)
Wzór od niezawodnej i wszystkim znanej Reni - Renulka :)





poniedziałek, 7 sierpnia 2017

V. Enginger - Pierre de Ronsard (2)

W czerwcu ,w tym poście, wraz z moimi różami pokazywałam Wam początki pracy nad zielnikową różyczką autorstwa Veronique Enginger, mając nadzieję na szybkie ukończenie pracy i pokazanie jej efektów jeszcze w czasie kwitnienia moich róż. Dzisiaj pora na drugą odsłonę haftu :) Sporo przybyło, ale to jeszcze nie finał.




Jest sierpień, niektóre róże mają przerwę w kwitnieniu, a ja nie mam czasu podjechać na działkę - dlatego nie mam zdjęć w otoczeniu kwiatów, tylko takie prosto z tamborka. Mam nadzieję, że finał będzie wśród róż, ale niestety nie mogę tego obiecać :) 15 sierpnia (w końcu!) wyjeżdżamy na urlop i choć bardzo bym chciała skończyć ten haft przed wyjazdem, to wątpię żeby mi się to udało. Jest ciągle tyle spraw do załatwienia :)

piątek, 4 sierpnia 2017

Zimowa kartka z letnim akcentem :)

Po tytule już można poznać, że będzie to kartka na wyzwanie u Inki :) Jak widać na poniższym banerku, tym akcentem miały być słomki do napojów lub patyczki po lodach.

Jakoś tak zauważyłam, że kartki dla Rogatego kojarzą mi się z Rogatym, bo znów powstał haftowany Rogaś :D 
 
Rogaś wygląda, jakby zaraz miał przeskoczyć przez płotek i ta właśnie poza zainspirowała mnie do wykorzystania patyczków po lodach :) Powstał płotek :D
A oto kartka:
A tu z bohaterem drugiego planu, który nie odstępuje mnie we wszystkich moich poczynaniach :)



Udanego weekendu Kochani!

wtorek, 1 sierpnia 2017

A Stitch in Time! [7]

Kolejny miesiąc minął jak z bicza strzelił, więc znów pora pokazać postępy w ASiT :) Bez zbednego gadania, bo przez ten upał jestem jakaś śnięta :P Najważniejsze, że postępy są! I to biorąc pod uwagę moje możliwości, nawet znaczne!
Tu zbliżenie na haftowany ostatnio fragment:
A tu jeszcze większe zbliżenie (jak na możliwości aparatu w smartfonie), żebyście zobaczyli jaka pikseloza jest w tym obrazie :) Mam nieodparte wrażenie, że już użyłam większości z 237 kolorów, jakie występują w tym hafcie :D

Ostatni rzut oka na dotychczasową całość - a to dopiero 3-cia strona wzoru..
I porównanie tego co przybyło. Jak dla mnie sporo :)
Jednak - jak zawsze - coś kosztem czegoś, ponieważ w Odalisque ani w pozostałych UFOK-ach nie postawiłam ani jednego krzyżyka, także ufokowego podsumowania lipca nie będzie :(
Dziękuję za odwiedzinki i do spisania!